Dzisiaj będzie mało pisania. Będzie za to ilustracja. W początkowym założeniu ilustracja miała być kpiarska. Wyszło inaczej - smutno i gorzko. Trudno traktować zaprezentowane zestawienie jako manipulację. Można je z łatwością poprzeć danymi statystycznymi.
wtorek, 21 kwietnia 2015
"Dobry klimat dla rodziny".
Dzisiaj będzie mało pisania. Będzie za to ilustracja. W początkowym założeniu ilustracja miała być kpiarska. Wyszło inaczej - smutno i gorzko. Trudno traktować zaprezentowane zestawienie jako manipulację. Można je z łatwością poprzeć danymi statystycznymi.
piątek, 17 kwietnia 2015
"Teatr Komorowskiego", czyli co nam umknęło w kurzej aferze.
wtorek, 14 kwietnia 2015
"Źródło" problemów.
Wczoraj za pośrednictwem twitterowego konta MSW poinformowano mnie zdawkowo (zabezpieczając się opinią Centralnego Ośrodka Informatyki), że aplikacja Źródło działa bez zarzutu. Przeczą temu informacje pochodzące od samorządowców korzystających z systemu, którzy nieustannie donoszą o problemach związanych z korzystaniem ze Źródła. Czy to oznacza, że MSW wie lepiej niż samorządowcy, co u tych drugich działa a co nie? Ustawowy czas na odpowiedź upływa 28.04.2015 r.
Treść zapytania umieszczam poniżej:
1. Czy aplikacja Źródło funkcjonuje poprawnie we wszystkich gminach a jeśli nie, to w ilu gminach nie funkcjonuje wcale lub funkcjonuje częściowo? Samorządowcy za pośrednictwem mediów (m.in. http://samorzad.pap.pl) nieustannie alarmują o błędach w działaniu systemu. Proszę o podanie stanu faktycznego na dzień odpowiedzi na niniejsze zapytanie.
2. Skąd Państwo wiedzą, że wszystkie zastrzeżenia użytkowników systemu zostały uwzględnione a przyczyny raportowanych usterek usunięte?
3. Jak przebiega weryfikacja poprawności działania aplikacji Źródło? Czy ogranicza się ona jedynie do sytuacji, w której zgłoszenia błędów dokonuje użytkownik aplikacji?
Czy są Państwo pewni, że nie dochodziło lub nie dojdzie do sytuacji, w której użytkownicy aplikacji z różnych przyczyn nie zgłaszają błędu a pomimo tego system funkcjonuje niewłaściwie?
4. W oświadczeniu z dn. 9 kwietnia 2015r. napisali Państwo, że "producenci, którzy dostarczają do gmin aplikacje lokalne, otrzymali komplet informacji technicznych. Dzięki temu mogą swobodnie dostosować swoje oprogramowanie do stawianych im wymogów."
Czy wszyscy producenci otrzymali takie informacje? Kiedy i w jaki sposób przekazano informacje techniczne producentom systemów gminnych?
5. Jaki okres czasu przewidziano na dostosowanie systemów gminnych? Czy wszystkie gminy zostały poinformowane o konieczności dostosowania swoich systemów na tyle wcześnie, aby mogły zaplanować takie wydatki w budżecie gminnym, np. jeśli zmiany wykraczają poza warunki umowy?
Odpowiedź proszę przesłać w postaci skanów w formacie jpg lub pdf na powyższy adres poczty elektronicznej.
Jednocześnie pragnę przypomnieć o ustawowym obowiązku udzielenia odpowiedzi w ciągu 14 dni od daty zapytania o odstęp do informacji publicznej. W przypadku jej nieotrzymania w terminie informuję, że wniesiona zostanie skarga na bezczynność do właściwego sądu administracyjnego.
piątek, 10 kwietnia 2015
Rocznicowo. Okiem gospodarza.
Obchodzimy dziś piątą rocznicę Katastrofy Smoleńskiej. Prezydent Komorowski był łaskaw z samego rana uronić okolicznościową łzę oraz wyrazić swą opinię m.in. na temat umiędzynarodowienia śledztwa ws. tego tragicznego wypadku. Należy być wdzięcznym za te troskę, którą otacza nas głowa państwa. Wie lepiej, co dla nas samych jest dobre, dzięki czemu nie musimy się o nic martwić i nad niczym zastanawiać. Ponieważ w kwestii katastrofy dajemy sobie ze wszystkim radę, pomysł powołania takiego ciała jest mówiąc wprost - niedorzeczny. Jedyna międzynarodowa instytucja, która kiedykolwiek powinna zajmować się śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej to zapewne Międzynarodowy Komitet Lotniczy pod przywództwem gen. Anodiny. Ten i żaden inny. Dalsze podnoszenie kwestii międzynarodowej komisji jest niedorzeczne, a kto wie - być może są to nawet sławetne "odmęty szaleństwa". Poza tym wszystkim, możemy dziś z całą pewnością stwierdzić, że państwo zdało egzamin wtedy i zdaje go również dziś. Owszem, po pięciu latach nadal nie mamy wraku ani czarnych skrzynek ale są w zasadzie niepotrzebne, ponieważ wszystko już wyjaśniono. Wprawdzie nadal (zupełnym przypadkiem w kampanii wyborczej) z prokuratury wyciekają kolejne, autorskie wersje stenogramów, ale należy traktować to jako próbę poprawiania i tak bardzo dobrego rezultatu badań. Bo tak naprawdę wszystko było wiadomo już w pierwszym sms-ie rozsyłanym do członków PO. Winni byli piloci. Do ustalenia pozostaje jedynie, kto ich do tego skłonił. Ale spokojnie, dojdziemy i do tego. Dzięki znajomymi interpretatorom i kolejnym analizom kopii nagrań dojdziemy do tego, kto kazał władować samolot w smoleńskie błoto z taką nienawiścią, że aż roztrzaskał się na 60 tysięcy kawałków. Warunek jest jeden. Muszą to być biegli "nasi", krajowi i sprawdzeni. Fachowcy, którym nie przyjdzie do głowy grzebanie, gdzie nie trzeba. Poza tym, jak słusznie zauważył niezawodny Tomasz Nałęcz, zagraniczni i tak nie zrozumieliby stenogramów, bo te są po polsku. A skoro nie zrozumieliby treści stenogramów, to i z odczytaniem zwykłego SMS-a mogliby mieć spore problemy. Nie chcemy kłopotów. I tak mamy ich wiele. Wciąż mamy tu takich, którzy stawiają absurdalne zarzuty, jątrzą, knują i podważają autorytet państwa i jego niezależnych instytucji. Ale spokojnie. Poradzimy sobie i z nimi. W końcu godnie uczcimy ćwierćwiecze wolności. Zapanuje nam zgoda i bezpieczeństwo.
A kto rękę na tę zgodę podniesie, niech będzie pewien, że mu tę rękę zgodna władza odrąbie. Ciupagą.
Albo "gdzieś poleci".
wtorek, 31 marca 2015
Państwo bohatersko stawia czoła problemom, które samo stworzyło.
Dzisiejsza kontrola NIK w Krajowym Biurze Wyborczym jest niczym innym, jak teatrzykiem przeznaczonym dla naiwnych połykaczy telewizyjnej papki.
W Wiadomościach, Faktach i innych Wydarzeniach pokaże się dziś państwo, w którym sprawnie działają instytucje kontrolne punktujące nieprawidłowości podczas najważniejszego święta demokracji. Państwo, które wcale nie istnieje teoretycznie i potrafi zadbać o interes społeczny. Dzięki odpowiednio dobranemu zestawowi informacji nikt nie będzie kojarzył tej kontroli z "odmętami szaleństwa", jakimi wg B. Komorowskiego miało być kwestionowanie legalności wyborów.
Jak kraj długi i szeroki, Trzecia Rzeczpospolita triumfalnie obwieści - "Mamy wszystko pod kontrolą!". Na szczęście nic poważnego się nie stało, bo przecież NIK podczas badania nie doszukała się przypadków nieautoryzowanego dostępu do systemu. Ponieważ przetarg prowadzony był nierzetelnie, oberwie się jakimś płotkom, pod warunkiem, że prokuratura doszuka się złamania prawa. W zaleceniach pokontrolnych znajdziemy mnóstwo zasadnych wniosków, z których nikt nie skorzysta.
Telewizja pokaże zaniedbania (widoczne gołym okiem a wobec tego niemożliwe do przemilczenia), które zostały w porę wyłapane przez instytucje kontrolne.
W porę - czyli przed kolejnymi wyborami. Podczas kolejnych wyborów sitwa zmieni metodę oszustwa i za rok NIK znów będzie mogła pokazać, że jest potrzebna, działa sprawnie i w porę pomaga zabezpieczyć kolejne wybory.
Pobieżne chociaż zapoznanie się z sygnałami o problemach z systemem "Źródło" każe podejrzewać, że taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny.
https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-kontroli-krajowego-biura-wyborczego.html
Wypowiedź Prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego - materiał emisyjny MP3 (4,77 MB)
poniedziałek, 30 marca 2015
Komorowski - "Strażnik Konstytucji" czyli kto nie dopilnował SKOK-ów?
1. Lech Kaczyński chciał sprawdzić czy ustawa PO o nadzorze KNF nad SKOK-ami jest zgodna z Konstytucją.
2. Kaczyński oraz Duda opierali się na analizach prawnych, w tym na zastrzeżeniach samej SKOK.
3. Komorowski po objęciu urzędu prezydenta wycofał część tych zastrzeżeń.
4. Nie wiadomo, z kim to konsultował, nie ma ŻADNYCH dowodów pisemnych na to, kto Komorowskiemu w tej sprawie podpowiadał.
5. Po przyjęciu ustawy rządowy KNF nie był w stanie nadzorować SKOK-ów.
6. KNF nie dopilnował SKOK-u Wołomin, który objęli ludzie dawnej WSI wyprowadzając z niego miliardy złotych.
sobota, 28 marca 2015
Rusofoby z NPW ścigają Rosjan.
Dlaczego Kreml zajmuje tak zdecydowane stanowisko? Rosjanie mogliby przecież zrobić z Plusnina i Ryżenki kozły ofiarne i przynajmniej oficjalnie zadeklarować wolę współpracy ze stroną polską.
